Podróże dalekie i bliskie

Zapomnij o "gęstości" oleju.

Wstępniak

Podczas różnych rozmów, bardziej lub mniej technicznych, słyszy się często opinie, że dany olej jest za rzadki lub za gęsty dla danego zastosowania.
Chciałbym niestety zmartwić autorów tych wypowiedzi, ponieważ z technicznego punktu widzenie nie istnieje pojecie gęstości oleju /w takim pojęciu jak autorzy mają na myśli/, tzn istnieje ale odnosi się bardziej do "wagi" oleju, niż do jego zachowania podczas pracy silnika.

No dobra, ale coś przecież musi określać to naszą potoczną "gęstość" - powiesz. I tu ma rację, ten parametr (jak najbardziej techniczny i podlegający pomiarom) nazywa się LEPKOŚĆ.

Lepkość oddaje to, na co nazwa wskazuje. Pomiar dokonywany jest w określonej temperaturze,a wartość lepkości jest proporcjonalna do prędkości z jaką dany płyn przemieszcza się np. w rurce pod wpływem siły grawitacji.

Do tej pory to nawet jest logiczne i można powiedzieć, że się czepiam. Gdzie więc jest kruczek?

Kruczek znajdziemy w silniku, a dokładniej w jego temperaturze pracy. Okazuje się mianowicie, że potoczna "gęstość" zaobserwowana przez pana Ziutka z warsztatu (podczas wlewania oleju do silnika) ma się nijak do zachowania (czytaj lepkości) oleju podczas gdy znajduje się on w pracującym (czytaj rozgrzanym) silniku.

Innymi słowy olej, który wydaje się "gęsty" w warunkach laboratoryjnych warsztatu, może mieć małą lepkość w dużych temperaturach. I na odwrót.

No dobra, to skąd biedny nabywca oleju ma wiedzieć jaki olej zanabyć droga kupna?

Tu się zaczynają schody, ale dla pocieszenia mamy kilka wskazówek.

Klasyfikacja SAE

Najpierw jednak kilka słów o klasyfikacji SAE, służącej właśnie do podziału olei wg. ich lepkości.

W dużym skrócie, w zależności od pomierzonej lepkości, olej jest przypisywany do danej klasy określanej przez numerki. Dla olei wielosezonowych, bo o takich tu mówimy, klasy te są określane dla dwóch temperatur pracy oleju. Na zimno (zimny silnik lub rozruch) i na gorąco (nazwijmy to, że podczas pracy).

W efekcie szanowny zakupowicz biorąc w rękę butelkę, dzięki klasyfikacji, może szybko zorientować się jak lepki olej jest w środku.

Oznaczenie klas lepkości dla zimnego silnika oznaczone jest dodatkową literką "W" (jak winter - z anglosaska). Większa cyfra określa większą lepkość oleju.

I tak np. olej 15w40 w stosunku do 5w50 będzie bardziej lepki w niskich temperaturach, ale za to mniej lepki podczas pracy silnika.

Dodatkowo wartości przed "W" pozwalają określić jaka będzie minimalna temperatura, przy której olej nadal będzie płynny, tzn będzie nadawał się do smarowania podczas rozruch.

W najprostszy sposób można zapamiętać to tak, że 15W odpowiada zachowaniu płynności przy -10 St.C , a każde dodanie lub odjęcie 5 daje zmianę temperatury o 10 St. C (no nie wiem czy to takie proste).

W efekcie wiemy że: 10W będzie dobry do -20 St.C ,a 5W do -30 St.C.


Klasyfikacja SAE

Najczęściej spotykane klasyfikacje mieszczą się w zakresie 0-20W, dla rozruchu na zimno i 20-60 dla pracy silnika.

Dane producenta silnika

Kolejną podpowiedzią są zalecenia, podawane przez producenta pojazdu w formie tabel podobnych do tych poniżej.


Zalecane oleje

Zastanówmy się co producent miał na myśli rysując taką piękną tabelkę.

Po pierwsze nie zakłada pracy silnika w temperaturach poniżej -10St.C (może takie urządzenie, może taki klimat i rejon świata) - stąd raczej lepkie oleje dla rozruchu 10-20W.

Po drugie w temperaturze pracy zalecane są także oleje o wyższych lepkościach 40-50.

Parametry wskazują, że tabelka dotyczy raczej silnika o starszej konstrukcji, być może diesla. O niskich prędkościach obrotowych (oleje klasy klas 50-60 są za lepkie dla dużych prędkościach obrotowych przy niskich temperaturach).

To teraz małe ćwiczenie :)

Jaki olej wybrać dla tego silnika. Gdyby to był mój silnik zalewałbym go olejem klasy 10w-50 lub 10w-60, stanowczo syntetykiem (ups tego miałem w tym rozdziale nie poruszać ....). Powiesz, że przecież takiego oleju nie ma w tej tabelce. Ano nie ma, ale po to czytasz ten tekst żeby nauczyć się widzieć trochę więcej niż sama tabelka.

No dobra to teraz trochę inna tabelka.


Zalecane oleje

Nie będę zbytnio się o niej rozpisywał. Powiem tylko, że jak dla mnie to pochodzi z wysokoobrotowego silnika benzynowego. Być może jakaś sportowa maszynka. Może być też nowoczesny common-rail - czyli taki wysokoobrotowy-diesel

Spróbuj samemu wybrać olej dla tego silnika. Podpowiem tylko że dramatyczne znaczenie będzie miał sposób jego użytkowania (jazda spokojna=zależy nam na trwałości lub sportowa=zależy nam na chwilowych osiągach).

Dalsza część za jakiś czas ....